piątek, 31.07.2026 godz. 15.50

Cmentarz Starofarny przy ul. Grunwaldzkiej 15 w Bydgoszczy

„W tym momencie” – spotkanie poetyckie w 7. rocznicę śmierci Mieczysława Franaszka (1944–2019)

z udziałem: Bogdana Chmielewskiego, Mieczysława Giedrojcia, Joanny Gładykowskiej-Rosińskiej, Małgorzaty Grajewskiej, Krzysztofa Grzechowiaka, Grzegorza J. Grzmot-Bilskiego, Jarosława Jakubowskiego, Magdaleny Jóźwiak, Jana Kaji, Grzegorza Kalinowskiego, ks. Franciszka Kameckiego, Macieja Krzyżana, Justyna Kubiak, Krystyny Mazur, Adama Michalaka, Alicji Mozgi, Aliny Rzepeckiej, Lucyny Siemińskiej, Bartłomieja Siwca, Marka Kazimierza Siwca, ks. Jana Sochonia, Jacka Solińskiego, Hanny Strychalskiej, Krzysztofa Szymoniaka, Wiesława Trzeciakowskiego i Romy Warmus.

(…) Trzy przedstawienia z cyklu „Rady dobrego Boga czyli przedpstryk” przygotowane na podstawie prozy Erica Weinera stały się niemalże artystycznym testamentem Mieczysława Franaszka. Sam je opracował i wyreżyserował. Opowieść o poszukiwaniu Boga i sensu życia przez turystę i dziennikarza ze świata Zachodu, który odwiedza różne kraje, była mu szczególnie bliska. Odnalazł się w tej historii, bo przecież sam był globtroterem. W roli narratora zawarł wiele z siebie, jako dobrotliwego podróżnika przyglądającego się współczesnemu światu. Bohater monodramów śmieszy wzbudzając wzruszenie swoją nieporadnością i szczerą chęcią poznania obcych kultur. Pełna dylematów opowieść dziennikarza budzi różne zabawne refleksje, by w końcu skupić uwagę na granicznym pytaniu o świadomość istnienia. Przekaz był prosty wręcz oczywisty, z przedstawień emanował szacunek dla porządku społecznego opartego na tradycji i religii. Poszanowanie tego fundamentu stanowiło tu wartość nadrzędną. Taki właśnie teatr Mieczysław niósł w sobie, starając się być bratem dla innych. Dobrze wiedział, że sztuka musi uszlachetniać, czyniąc człowieka lepszym, tak rozumiał swój zawód, powołanie i misję. Dlatego w sferze wartości stałych, niezbywalnych był arystokratą, arystokratą odchodzącego już świata.

Jacek Soliński

Selekcja

Mieczysławowi Franaszakowi

Zebrało się sporo ludzi,
przeważnie kobiety, choć i kilku
młodych cierpliwie wyczekuje
swoich idei.

Mieczysław czyta wiersze z wyraźnym
napięciem, nie chcąc zaniedbać

Wie, że poezja żadnej zgłoski i miary.
narusza ziemską
równowagę, że wciąż trzeba
dokonywać selekcji, wybierać
najbardziej zdrowe słowa
i dopiero z nich budować świat

na ostrzu noża.

ks. Jan Sochoń, 23 kwietnia 2014 r.

 

NIE STRZELAĆ DO AKTORA

Mieczysławowi Franaszkowi z przyjaźnią

 

Na początku było, co było.

Od słowa do słowa stał się język.

Język rozmnożył się, ale pozostał

spragniony śpiewu.

 

Wtedy zza kulis wszedł Aktor

i stała się mowa, a słowo

wróciło do początku, gdy było

samą barwą, melodią i rytmem.

 

Nie wypędzajcie z miasta komediantów,

kuglarzy, magików. Pozwólcie im mówić

głosami, językami, niech śpiewają

w ciemności, przy ogniu.

 

Jarosław Jakubowski, 23 sierpnia 2018 roku

 

*   *   *

                                   ś.p. M. Franaszkowi

Z trzeciego rzędu Galerii Autorskiej

wsparta o najbliższe ramię

obserwowałam zbliżającą się noc

 

Zamknięte w wersach słowa

zmieniając stan skupienia

krzyczały, płakały Nawet kopały

 

Chciałam wstać przed Bogiem

ukrytym w umęczonym ciele

aktora ostatniego planu

 

zanim wybiegnie z klatki w słońce

rozłoży wielokrotnie przetrącane skrzydła

i oswoi zmartwychwstawanie

 

Lecz bałam się myśli

o bólu, ciemności i osamotnieniu

Może i można oswoić wieczność

Lecz bałam się myśli o Niebie

 

Krystyna Mazur

 

 

W internecie,

czyli nigdzie

 

Mieczysławowi Franaszkowi

 

od siedmiu kalendarzy wśród siedmiu

boleści wszystko wydaje się takie proste

takie poukładane – my jeszcze tutaj

ty gdzieś tam w świetlistej krainie

może to elizjum a może dantejski raj

wędrowców

 

w której z dziewięciu sfer niebieskich

mamy szukać twoich śladów twojego

uśmiechu światła oczu twojej Beatrycze

skąd mamy wiedzieć że Ptolemeusz miał

rację budując kosmos na miarę swoich

czasów

 

odchodzą zimy i jesienie wiosna wybucha

majem a lato kończy się pierwszego

września gdy dzieci wracają do szkoły

w końcu wszystkich i tak czeka to samo

a póki co stoimy na cyfrowym Parnasie

jesteśmy hologramemmiędzy Scyllą

a Charybdą sztucznej inteligencji duszę

i sumienie zastępuje nam paradygmat

podłączony do wyszukiwarki

przemijamy lajtowo

na luziku

w Internecie

czyli nigdzie

 

Krzysztof  Szymoniak

 

obietnica

Mieczysławowi Franaszkowi

w twoim poczęciu

jednako zapisane

                       

obietnica poranka i

zapowiedź zmierzchu  

 

pomiędzy

 

niczym gliniane naczynie

wypali się twój ślad

 

Maciej Krzyżan

 

 

 

*   *   *

Być może teraz stoi pośrodku Galerii Autorskiej puste krzesło przeznaczone dla Mieczysława, a im bardziej wyrazista jest ta pustka, tym bardziej jest On, jakby BRAK więcej mówił o OBECNOŚCI.

Słowa, którymi musi posługiwać się język, rozpadają się w ustach "niczym zbutwiałe grzyby" - parafrazuję Hoffmannsthala. A więc milczeć! By usłyszeć.

"Ach, jego głos, ten, który pośród nas/ Uderzał skrzydłem!(...) - raz jeszcze Hoffmannsthal.

 

Grzegorz Kalinowski

Mieczysław Franaszek

Urodzony 18 VI 1944 r. w Krakowie zm. 31 VII 2019 r. w Bydgoszczy. Aktor, teatralny i filmowy, podróżnik i fotograf. Absolwent Wydziału Aktorskiego PWST Kraków, 1968. Debiut – 1966 w Teatrze „STU”. Teatry: Nowa Huta, Kraków, Sosnowiec, Opole, Koszalin, Szczecin, Poznań, Bydgoszcz. Współpracował w latach 60. z ośrodkiem TVP Kraków, później z redakcjami radiowymi wielu miast. W 1986 zagrał główną rolę w filmie „Bohater roku” F. Falka. Brał udział w krajowych i międzynarodowych festiwalach teatralnych, na których otrzymywał nagrody aktorskie, m.in. w Erlangen (Niemcy), Zagrzebiu (Jugosławia), Szczecinie, Krakowie. W 2013 r. otrzymał Medal za Twórczy Wkład w Kulturę Chrześcijańską, w 2018 r. Srebrny Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Od 2007 r. podjął stałą współpracę z Galerią Autorską Jana Kaji i Jacka Solińskiego w Bydgoszczy, z którą współpracował do ostatnich dni swojego życia. W latach 2011 – 2019 wykładał w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. W latach 2012 – 2014 przygotował i wystawił trzyczęściowy monodram „Rady dobrego Boga”, w 2015 i 2016 r. zaprezentował dwie części tego spektakl w Edynburgu oraz w 2016 monodram poetycki „Myśl jest przestrzenią dziwną”. Zajmował się fotografią reportażową dokumentując swoje podróże: Europa, Afryka (Egipt, Maroko, Tunezja), Azja (Chiny, Indie, Iran, Izrael, Jemen, Jordania, Liban, Nepal, Syria, Turcja, Uzbekistan) i Ameryka Południowa (Boliwia, Peru). Prezentował swoje fotografie na wystawach indywidualnych w Bydgoszczy, Warszawie, Toruniu, Sopocie i Krakowie.