Jacek Soliński i Jan Kaja, fot. Krzysztof Szymoniak

Jacek Soliński i Jan Kaja, fot. Krzysztof Szymoniak

Galeria Autorska Jana Kaji i Jacka Solińskiego w Bydgoszczy powstała 16 czerwca 1979 r. W latach 80. należała do nielicznych prywatnych galerii w Polsce. Pierwsza jej siedziba mieściła się przy ul. Dworcowej 98 (do 1983 r.), druga przy ul. Chocimskiej 5. (do 2007 r.), trzecia przy ul. Pomorskiej 48 (do II 2012) aktualna znajduje się ponownie przy ul Chocimskiej 5. Twórcy Galerii: malarz Jan Kaja i grafik Jacek Soliński (obaj rocznik 1957) swoje przedsięwzięcie określili jako pozainstytucjonalne, niezależne, otwarte, wciąż poszukujące i ewoluujące. Charakter działań Galerii mieści się w formule przenikających się dziedzin: plastyki, fotografii, konceptualizmu, poezji, literatury, teatru, muzyki i filozofii. Na aktualny jej wizerunek złożyły się wieloletnie doświadczenia działalności wydawniczej i ekspozycyjnej obejmującej sztukę figuratywną o przesłaniu metaforycznym, sztukę konceptualną, ekspresjonizm, malarstwo metafizyczne, poezję wizualną, sztukę poczty, sztukę książki, sztukę związaną z szeroko rozumianym sacrum.

W pierwszym okresie działalności swoje prace eksponowali tu artyści z najbliższego otoczenia Galerii. Z upływem czasu krąg prezentowanych osób stopniowo powiększał się. W ciągu 40 lat działalności Galerii Autorskiej odbyło się blisko 1000 wystaw, działań, pokazów, instalacji, spektakli teatralnych, koncertów i spotkań. Swoją twórczość przedstawiło tu ponad 200 autorów (malarzy, grafików, rzeźbiarzy, fotografików, konceptualistów, pisarzy, poetów, muzyków, krytyków sztuki, filozofów i aktorów).

Na uwagę zasługują okolicznościowe akcydensowe druki towarzyszące każdej ekspozycji i spotkaniu. Wydawnictwo Galerii Autorskiej ma na swoim koncie ponad 250 publikacji (katalogów do wystaw, unikatowych książek autorskich, tekstów krytycznych, esejów, tomików poezji, prozy, książek filozoficznych i albumów monograficznych). Dokumentacja działalności Galerii i twórczość jej autorów eksponowana była w różnych ośrodkach kraju, m.in. w Lublinie, Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Sopocie, Toruniu, Łodzi i zagranicą w Edynburgu, Rzymie, Tokio, Paryżu i Pradze.

Za swoją działalność twórcy galerii Autorskiej otrzymali m.in.: Nagrodę Koga Gdańskiej (1984), Nagrodę Faktów (1988), Medal za Twórczy Wkład w Kulturę Chrześcijańską (2002), Medal Prezydenta Miasta za szczególne zasługi dla Bydgoszczy (2004 i 2014), Bydgoską Nagrodę Strzała Łuczniczki za wydanie Książki Roku (czterokrotnie: za rok 2005, 2007, 2009 i 2011), Nagrodę Ryszarda Milczewskiego-Bruno Gaśnica terenowa (2007) odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej" (2014), Nagrodę Artystyczną Prezydenta Miasta Bydgoszczy (2018), Medal 100-lecia Odzyskania Niepodległości (2018) oraz Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2019).

Sylwetki artystów: Jan Kaja, Jacek Soliński

Młodzi 40-letni

Galeria Autorska zaistniała w szczególnym czasie historycznym. Schyłek lat 70. był okresem wyczerpania ideologicznego, zapaści ekonomicznej, rozkładu moralnego.  Czas ten znalazł świetną charakterystykę w twórczości poetów Nowej Fali: Stanisława Barańczaka,  Adama Zagajewskiego, Ryszarda Krynickiego. Młodzi poeci demaskowali rzeczywistość PRL, opisywali symptomy choroby trawiącej państwo i niszczącej społeczeństwo, mechanizmy służące sterowaniu zbiorową świadomością, kłamstwa myśli i zakłamania oficjalnego języka, mówili o indoktrynacji, represjach, zniewoleniu umysłowym i propagowaniu ideologicznej fikcji. Ważny był też w tej twórczości problem osobistych wyborów, kwestia lojalności i odpowiedzialności.

Galeria Autorska powstała z podobnych impulsów, z potrzeby niezależności i prawdy. Zrodził ją twórczy bunt, gest młodości, który – szczęśliwie - nie liczy się z ograniczeniami administracyjnymi i nie zniechęca w konfrontacji z urzędniczym oporem.

W kulturze polskiej ważne inicjatywy łączą się zwykle z tzw. doświadczeniami pokoleniowymi. Dla Galerii takim pokoleniowym doświadczeniem były lata 1980-81: rok pierwszej „Solidarności” i czas stanu wojennego. Dla młodych gospodarzy Galerii był to okres przyspieszonego dojrzewania ideowego – okres pogłębienia samoświadomości, krystalizacji programu estetycznego i etycznego, wzbogaconego o perspektywę chrześcijańską, zrozumienia swej roli jako kulturalnej i moralnej misji.   

Galeria była jedną z tych nielicznych w PRL niepodległych enklaw, manifestem kontestacji i wolności, gospodarstwem młodej sztuki, ośrodkiem „undergroundowej” kultury, niezakrzepłej w instytucjonalnej formie. Z latami Galeria poszerzyła zakres swych działań - stała się nie tylko ośrodkiem ekspozycyjnym, ale też wydawnictwem oraz miejscem spotkań twórców kultury i nauki. Z uwagi na atrakcyjność programu i zasięg promieniowania, wzbogaciła się o grono przyjaciół, tworząc swego rodzaju artystyczną, intelektualną i duchową wspólnotę.

Galeria ma dziś 40 lat, ale posiada w sobie twórczą inwencję i entuzjazm znamienne dla okresu młodości.„Galernicy” nie zmienili swych przekonań, nie zmienili swych postaw, nie poddali się presji rynku, nie ulegli pokusom modnych tendencji, pozostali wierni wartościom, które wyznawali przed 40 laty.

Piotr Siemaszko

 

* * *

(…) Animowane przez tę dwójcę artystyczne wydarzenia wydają mi się jakże pięknymi i cennymi chwilami, kiedy to uwolniona doczesność materii słowa, materii warsztatu malarza, rzeźbiarza i fotografika, ulatuje swobodnie ku sferom transcendencji, by powracając stamtąd – odbita niczym w zwierciadle – zachwycać pięknem i dobrem, bo wszak istnieją jeszcze Piękno i Dobro, a Galeria Autorska przy Chocimskiej 5 jest ich wiernym strażnikiem. Za to dziękuję Wam Przyjaciele. Ad multos annos w tej służbie!

Maciej Krzyżan

* * *

(…) Bydgoska Galeria Autorska Jana Kaji i Jacka Solińskiego należy do tych wyróżnionych duchowych miejsc, w których dialog muz jest obecny i żywy. Dodajmy: pulsuje w duchu chrześcijańskim.

ks. Witold Broniewski

* * *

(…) W świecie, który niejednokrotnie bałagan artystyczny nazywa sztuką a duchowy – etyką, Galernicy nie bałaganią. Oni porządkują: plewią, sadzą, wytyczają ścieżki. Gdyby nawet zawiązanie wspólnoty, o której tutaj nieudolnie starałem się napisać, było jedynym osiągnięciem ojców-założycieli Galerii – Jana Kaji i Jacka Solińskiego, zasługiwaliby na to, żeby ich kochać. A przecież nawet nie wspomniałem o ich obrazach, grafikach, dokonaniach edytorskich i wystawienniczych, za które to prace podziwiam ich i szanuję. Pocieszam się, że inni zrobią to bardziej kompetentnie ode mnie.

Krzysztof Kuczkowski

* * *

W pięknej książce, będącej albumowym resumé dwudziestopięciolecia Galerii Autorskiej, znalazły się moje słowa, które dziś chętnie podtrzymuję, a nawet podkreślam je podwójną czerwoną krechą, bo w międzyczasie minęły następne lata i dwójnasób potwierdziło się wszystko, co dobrego powiedziano o tym niezwykłym, bezinteresownym i kulturowo bezcennym mozole, który objawił się w trudnych czasach i niełatwym miejscu. Niewiele mogę dodać poza słowami wdzięczności wobec Janka, Jacka i ich wiernej ferajny, siłami której, wbrew wszystkiemu, Galeria Autorska niezmiennie istnieje, a nawet stała się jednym z pomników kultury. Ale i dziś jest to rozpoznawalna, szacowna instytucja, jak zawsze otwarta, pracowita i wytrwała. Wcale po niej nie widać tych lat, które minęły. A jednak, niewyobrażalny dorobek. Niepojęte! Więc tak również można?

Henryk Waniek

* * *

To, co najważniejsze, odbywa się w Galerii poza tekstami, płótnami, grafikami i fotografiami. To – momentami uroczyste nawet, w cudzysłowie rzecz biorąc, inicjowane słowami Jacka Solińskiego – przebywanie w przestrzeni wspólnoty, w Obszarze Spotkania; spotkania artystów i pisarzy, ale i spotkania z tajemnicą Twarzy, Oka, Innego. Wszyscy wiemy, po co tu przyszliśmy i jak wedle własnych sił i możliwości spowodować, by ta chwila nas połączyła, zrównała, skomunikowała. Taki jest chyba cel istnienia Galerii, za co Jackowi Solińskiemu i Janowi Kaji pięknie dziękuję.

Robert Mielhorski

 

Wbrew tsunami zbanalnienia

Na Galerię Autorską Jana Kaji i Jacka Solińskiego można spojrzeć jako na „zjawisko kulturalne”, można też bardziej osobiście, przykładając ją do własnej biografii.

Już pobieżny ogląd wystarczy, aby stwierdzić, że Galeria jest instytucją wyjątkową na skalę ogólnopolską. Wyjątkowość ta wynika nie tylko z faktu, że u schyłku trzeciej dekady PRL-u Galeria objawiła się jako przestrzeń wolna od obciążeń ideologicznych, dając miejsce poszukiwaniom twórczym orbitującym wokół takich wartości, jak prawda, piękno czy wolność. Pracowicie obaj Galernicy powiększali swój „stan posiadania” zapraszając do współpracy artystów z Bydgoszczy, regionu i Polski. Kryterium było jasne, obwarowane gustami obu panów J. – zapraszani twórcy musieli mieć do przekazania coś więcej niż tylko nagi fakt artystyczny. W ten sposób tworzyła się gleba, na której wyrastały kolejne inicjatywy. Regułą stało się „krzyżowanie” sztuk – na ogół plastyki i sztuki słowa (pisanego czy mówionego). Śladem każdego spotkania były wydawnictwa: zaproszenia, plakaty, książki wreszcie, zawsze przygotowywane w niezwykle staranny i przemyślany sposób.

Brak trywialnego pośpiechu, nieuleganie modom, żelazna konsekwencja to trzy znaki firmowe Galerii Autorskiej. Ale jest też coś, co czyni z Galerii miejsce wyjątkowe. (…)

Jarosław Jakubowski

* * *

 (…) Dorobek Galerii jest niezwykły. Wystawy, prezentacje, wieczory autorskie i wydawane przez Wydawnictwo Galerii Autorskiej wysmakowane publikacje: albumy monograficzne, katalogi wystaw, tomy poetyckie i prozatorskie, a także książki o tematyce filozoficznej, historycznoliterackiej, religijnej. I przede wszystkim atmosfera stworzona przez twórców Galerii – przyjazna, pełna życzliwości i OTWARCIA na INNEGO, na jego trud bycia w różnych, jakże często dramatycznych sytuacjach. Spotykają się tu dwie przynajmniej przestrzenie: konkretna – czas i miejsce oraz ta, którą owe spotkania budują w wyobraźni, w rzeczywistości marzenia. Spotkania mijają, pozostają zaś materialne ich ślady.

Pięknie ujęła to Małgorzata Baranowska, mówiąc o zaproszeniach do Galerii jako o „Biletach na marzenie”.

Ad multos annos, Drodzy Przyjaciele!

Grzegorz Kalinowski

* * *

(…) Tu bowiem istnieje, obecnie wcale nie częsta, możliwość indywidualnych rozmów i wymiany poglądów. Toczy się nieustanna rozmowa o sztuce, kulturze, życiu... i wartościach. Rozmowa pojmowana jako uważny, życzliwy i pełen otwartości dialog z drugim człowiekiem (Ingarden). I właśnie stworzenie przestrzeni dla szeroko pojętego Dialogu stanowi bardzo ważne, osobne, dokonanie Jana Kaji i Jacka Solińskiego.

Hanna Strychalska