Październik 2020 – ŻYCIE W UKRYCIU (Galeria Autorska proponuje) – odsłona 27

Piotr Wiesław Rudzki – poezja

Piotr Wiesław Rudzki, fot. Krzysztof Szymoniak

Piotr Wiesław Rudzki, fot. Krzysztof Szymoniak

Piotr Wiesław Rudzki. Polski dokumentalista, poeta, prozaik i działacz kulturalny – człowiek książki.

Absolwent Technikum UKSW (teologia z dziennikarstwem), UG (filologia polska) i UWM (bibliotekoznawstwo i informacja naukowa). Doktorant – autor dysertacji poświęconej obrazom kolei i melancholii w polskiej poezji XX w. Autor arkusza poetyckiego W szafie (2014), wydanego w Bibliotece „Toposu” (t. 95) oraz kroniki podróży rejestrującej ostatni rozkład jazdy kolei wąskotorowych PKP Wąskie linie snów (2005). Współautor m.in. antologii Węzły, sukienki, żagle. Nowa poezja, ojczyzna i dziewczyna (2013) oraz Miejsce obecności (2016–2019). Publikował m.in. na łamach Gdańskiego Czasopisma Humanistycznego UG „Jednak Książki”, „Poznaj swój kraj”, „Autografu”, „Toposu” i „Blizy”. Wielokrotny stypendysta miast Gdańska i Sopotu. Zdobywca wyróżnienia podczas XXX Warszawskiej Jesieni Poezji (2001), I miejsca w trakcie XVII Połowów Poetyckich w Gdyni (2018) i wyróżnienia w ogólnopolskim konkursie im. M. Kajki w Ogródku k/Orzysza (2019). W latach 1999–2005 prowadził studencki teatr DWA KSIĘŻYCE, działający przy Ośrodku Kultury „Arsus” w Warszawie (autor scenariuszy, reżyser, aktor).

W grudniu 2012 r. zainicjował pomorski projekt poetycki PANTOGRAF, w ramach którego światło dzienne ujrzały już pozycja nr „0” Pociąg pośpieszny AWANGARDA do Poznania Głównego (2018) i pozycja nr 1 Pociąg pośpieszny WITKACY do Zakopanego (2019) pod redakcją tegoż.

W 2014 r. na deskach sopockiego Teatru Atelier – we współpracy z agencją BART – zostało wystawione przedstawienie Comsa comsi… w szafie (reż. B. Szreder), którego warstwę poetycką stanowił wspomniany poemat W szafie.

ALIENACJA

gdzieś za lasem
słychać stukot i szum pociągu
przechodzący
w hałas
zdążających w kierunku nowego dworu aut
albo
w warkot migających nade mną
migów

oto teraz
żuławska rzeka stoi na straży
pustelni
w której wycofałem się z głównego nurtu życia
do tego stopnia
że
ani nie jestem w stanie pisać
ani czytać
ani tym bardziej lać zaprawy
pod fundamenty rodzinnego domostwa
tudzież
szeroko pojętego
szczęścia

w dniu
w którym nad polską loarę
po kolejowej kładce
pomimo epidemii
docierają
zarażeni żądzą wrażeń
młodzi hiszpanie

w końcu
wylewam prostokąt cementu
pod eremicki kemping nazwany roboczo
abisynią albo efezem
uświadamiając sobie straszną prawdę
że co bym nie robił
żeby uniknąć tej czy innej hiszpanki
to i tak
wkradnie się ona
na mój północny przylądek
po cichu stawiając kroki na piaskach
pustyni
i
że zrobi to na mur
beton

marco polo nie ma - zdobywcy lądów
zostali

9 VI 2020

 

PANTOGRAF

w dwudziestym wieku
poeta Tadeusz Śliwiak obserwował naturę:
czytał mrowisko

dzisiaj
pojedynczy poeci pomorscy obserwują cywilizację:
podróżując pociągami spiętymi do lotu
przez elektryczne pegazy
czytają trakcję
egzystencji

czerpiąc twórczą energię
prosto z surfującego pantografu
próbują przelewać na papier
pęd
prawdę
i
porażenie

przez cały czas
wypatrują zielonych świateł trudnej nadziei

przez ciała poetów przechodzi
prąd –––––––––––

 

DOM IŁAWSKI UMARŁ

Pamięci Dziadka Pracownika PKP
Eugeniusza Rudzkiego

Dom iławski dziadka kolejarza
w końcu po długiej i przewlekłej
chorobie nowotworowej
płuc i trzustki
umarł

Tuż po odejściu
drogich mi mieszkańców
krztusił się jeszcze przez jakiś czas
nędzą nowych lokatorów
komunalnych

Teraz
w okresie zadusznym
pękło mu już ostatecznie
schowane w mandolinie dziadka kolejarza
serce

O gdzież dzisiaj są
bogu ducha winne beztroskie boginki róż
z przedwojennego landszaftu
wiszącego nad wytworną
kanapą? ––––––

Zapewne
w jakimś niebiańskim buduarku
bawią teraz beztrosko akurat tych zbawionych
których święty Piotr zgodził się wypuścić
na chwilę bezgrzesznej igraszki

Jeden z nichnawet gra na mandolinie ––––––

4 XI 2018

 

PATRIA

Pamięci Dziadka, Pracownika PKP
Eugeniusza Rudzkiego–
po pobytach u wód otrzymującego
pocztówki od dam

Drogi Eugeniuszu

piszę do Ciebie
z naszej Starej Polski:
z krynickiego pensjonatu Kiepury
PATRIA

wszystko
tu było pyszne i wspaniałe
jak wspaniały był naonczas cały nasz przedwojenny
Kraj:
i przestronna przestrzeń pełnych powietrza pokoi
i chłodny nikiel obsypanych światłem żyrandolów lamp
i biały kafel umywalni toalet
i miękki mosiądz belgijskich armatur kolanek
i wiedeńskie żebro kaloryferów Adamów
i lwowski marmur
i lwowski alabaster wysoko śpiewających balustrad
klatek

drogi Geniu

piszę do Ciebie
z naszej Starej Polski:
z sanatorium uzdrowiska Krynica–Źegiestów
z obiektu o nazwie PATRIA
w którym przez trzy podniosłe tygodnie
obiecywałeś mi pięknie zagrać na mandolinie
tak jak grałeś
na strunach mojego ciała
na kuszetce szezlonga
przypominającej podrygującą pryczę
pulmana

wszystko
tu jest pyszne i podupadłe
jak podupadła jest obecnie cała nasza powojenna
Ojczyzna PATRIA
która
oczekuje na remont
i
trwa

2019

 

*    *     *

[z posłowia do nieopublikowanego jeszcze tomiku P.W. Rudzkiego Take flight]

Bywają podróże, które angażują nie tylko zmysły i intelekt, ale też dusze oraz pamięć, a także rozmaite znane oraz jeszcze nierozpoznane w nas talenty i predyspozycje. Nazwijmy je twórczymi wędrówkami. [...]

prof. Kazimierz Nowosielski

 

O Piotrze Wiesławie Rudzkim można powiedzieć, że jest zawiadowcą i kierownikiem pociągu w jednej osobie. Dwoi się i troi, aby pokazać nam uroki podróżowania. Pisze, fotografuje, a nawet rysuje. Szuka sprzymierzeńców w tym dziele. Czas rzeczywistej podróży trwa kilkanaście godzin, ale praca nad książką – przez cały rok, a może nawet dłużej. Nie sposób wymienić wszystkich zalet tej publikacji. Żeby je docenić, trzeba ją wziąć do rąk, do czego namawiam.

Mirosław R. Kaniecki

 

W literackim światku wróciło ostatnio pojęcie "gonzo". To subiektywne pisanie z pogranicza reportażu i fikcji, gdzie jednym z bohaterów jest sam autor, ruszający w trasę swojską i egzotyczną zarazem. Dobry przykład to teksty niedawnego laureata Paszportu "Polityki" Ziemowita Szczerka. Rudzki, jak się zdaje, uprawiał gonzo na długo, zanim stało się to w Polsce modne. Relacje z eskapad przeplata rozmowami z pasażerami i kolejarzami. Mimo mnóstwa technicznych szczegółów fragmenty Rudzkiego są melancholijne, ba - sentymentalne.

Witold Mrozek

 

Adam Papke – obrazy

Adam Papke

Adam Papke

Adam Papke, absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1993 r. uzyskał dyplom w pracowni malarstwa prof. Mieczysława Wiśniewskiego. Autor 11 wystaw indywidualnych uczestnik wielu wystaw zbiorowych. Zajmuje się malarstwem sztalugowym i iluzjonistycznym, projektowaniem graficznym oraz wystrojem wnętrze. Specjalizuje się w technice akwareli. Jego prace znajdują się w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą - Niemcy, USA, Kanada, Japonia, Włochy. Członek Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich.

* * *

Penetrując obszar szeroko pojętego pejzażu pragnę oddać atmosferę chwili, jednocześnie zatracając jednoznaczność motywu na rzecz działania palety barw. Staram się kłaść nacisk na realizm widzenia i świetlistość plamy barwnej, równocześnie uogólniając formę wyrazu tak, aby była mi przynależna.  

Adam Papke

Akwarele Adama Papke

Adam Papke maluje w technice akwareli. Należy do Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich. Projektuje także grafikę wydawniczą. W malarstwie interesuje go pejzaż, weduta oraz życie ulicy i miejskich podwórek, obserwowane z różnej odległości i zabarwione rodzajowo. Z jednej strony patrzymy na dziką naturę, Alpy i Bieszczady. Z drugiej – na panoramiczne i widziane z lotu ptaka weduty Torunia.

Malując dalekie, prawie nietknięte przez cywilizację krajobrazy, artysta jest romantykiem. Górskie łańcuchy, pnące się coraz wyżej ku niebu, w perspektywie i oparach wilgotnej mgły. Wielkie doliny, gdzie osiedla ludzkie, wtulone w zagłębienia ziemi, są jak ziarenka piasku wobec ogromu morza. Spokojne jeziora i krystaliczne potoki, które „przyjmują w siebie” ledwie kolorystyczny ślad górskich wzniesień czy nabrzeżnej roślinności, i nieba. Materia tych przedstawień jest delikatna, płynna i rozmyta. Przypomina czasem parę wodną, ciepły oddech na szybie. Jeszcze chwila, a ten obraz zniknie... Ale dopóki trwa, budują go wielowarstwowe plamy, w szerokiej tonacji chłodnych albo ciepłych szarości, ożywionych akcentami barwy. Ich ulotność i  zmienność wynika również z niedookreślonej, czyli pozbawionej ram kompozycji. Niektóre z pejzaży łagodnie wnikają  w obszar fantazji. Sprzyja temu niebo, zajmujące ponad połowę powierzchni obrazu. Nieogarnione, barwne i dynamiczne. Emanuje ono własną, tajemniczą wizją, niemożliwą do pełnego odczytania z ziemi. W naturze, wyobrażonej przez Adama Papke, jest przestrzeń, która może budzić lęk. Ale ile przestrzeni, tyle też zachwytu – w oczach artysty.

Bliskie takiemu ujęciu są weduty Torunia. Objęte powietrzem i powstałe z szarości oraz pasteli, z których celnie, precyzyjnie i lekko wywiedzione zostały formy architektury, bryły wraz z ich umiejscowieniem i charakterystyczne szczegóły.

Zupełnie inne są widoki ulicy w kulisowej perspektywie (Florencja). Zaobserwowane w  rzeczywistości, a równocześnie zmyślone. To krótkie opowiadania – literacka fikcja z motywem biograficznym. Działają zdecydowanie, dużymi płaszczyznami o rożnych kształtach, mocnym, bogatym kolorem i kontrastowym światłem. Prowadzą nas gdzieś poza, przedstawioną tu, perspektywę. Podobnie dzieje się ze starymi kamienicami (Bydgoszcz). Białe prostopadłościany narastają, jeden nad drugim. Nie wiadomo, gdzie i kiedy kończy się to architektoniczne pączkowanie, z głęboką szczeliną w przestrzeni. Drobne sylwetki ludzkie przytrzymują nasz wzrok  przy ziemi. Adam Papke skupiony jest na obserwowaniu tego, co go otacza. Natury i miasta. Stąd czerpie twórcze inspiracje. Określonej tematyce odpowiada własna forma. A ponieważ istnieją dodatkowe odsłony głównych tematów, to i forma jest jeszcze bardziej zróżnicowana. Nie ma tu schematu. Napotkany przez artystę widok, staje się impulsem dla znalezienia właściwej materii, kolorystyki i kompozycji. Ciekawe są małe akwarele z Krywe, w Bieszczadach. Jasna treść, konkretna barwa, zamknięta kompozycja.  Przypominają ilustracje w książce dla dzieci, gdzie każdy element może być interpretowany symbolicznie. Patrząc inaczej, zauważamy jednoznaczność typową dla plakatu, z wolnym miejscem na skojarzenie.

Czasem wydaje się, że artysta temat miejski traktuje jedynie jako pretekst, aby pokazać walory techniki (Miejskie interpretacje). Odważne zestawienia barwnych plam, ich zróżnicowane nasycenie, efekty wynikające z ich nawarstwienia, rozpryskiwania, rozmycia kształtów oraz „żyłkowanie”, które zdaje się być krążeniem w ich zamkniętym obszarze. Czy jest to przejaw zainteresowania abstrakcją? Czy przeciwnie – tylko udana zabawa kolorem i światłem w akwareli?

Hanna Strychalska

 

 

 

Adam Papke, Rainy day

Adam Papke, Rainy day

 

Adam Papke, Bieszczady

Adam Papke, Bieszczady

 

Adam Papke, Z toruńskiej starowki

Adam Papke, Z toruńskiej starowki

 

Adam Papke, Cologne Cathedral

Adam Papke, Cologne Cathedral

 

Adam Papke, Summer relax

Adam Papke, Summer relax

 

Adam Papke, Łagów raz jeszcze

Adam Papke, Łagów raz jeszcze

 

Adam Papke, Between the clouds and the sun

Adam Papke, Between the clouds and the sun

 

Adam Papke, Pejzaż grzeczny rzeczny

Adam Papke, Pejzaż grzeczny rzeczny

 

Adam Papke, Majowy Kazimierz

Adam Papke, Majowy Kazimierz

 

Adam Papke, Bałtyk

Adam Papke, Bałtyk

 

Adam Papke, Before the Storm ll

Adam Papke, Before the Storm ll

 

Adam Papke, Carpathian Mountains

Adam Papke, Carpathian Mountains

 

Adam Papke, Deszczowa dolina

Adam Papke, Deszczowa dolina

 

Adam Papke, In the fog

Adam Papke, In the fog

 

Adam Papke, W świerkowym lesie

Adam Papke, W świerkowym lesie

 

Adam Papke, Grań

Adam Papke, Grań

 

Adam Papke, Mazowsze ll

Adam Papke, Mazowsze ll

 

Adam Papke, Impresja górska ll

Adam Papke, Impresja górska ll

 

Adam Papke, Toń (pejzaż terapeutyczny)

Adam Papke, Toń (pejzaż terapeutyczny)

 

Adam Papke, The Valley I've Never Been To V

Adam Papke, The Valley I've Never Been To V

 

Adam Papke, Pejzaż alpejski

Adam Papke, Pejzaż alpejski

 

Adam Papke, Bella Italia – laudry

Adam Papke, Bella Italia – laudry

 

Adam Papke, W mieście

Adam Papke, W mieście

 

Adam Papke, Owczarnia w  Krywym 2

Adam Papke, Owczarnia w Krywym 2

 

Adam Papke, On the river

Adam Papke, On the river

 

Adam Papke, Among lakes

Adam Papke, Among lakes

 

Adam Papke, The Valley I've Never Been To lV

Adam Papke, The Valley I've Never Been To lV

 

Adam Papke, Na morzu

Adam Papke, Na morzu

 

Adam Papke, Pejzaż sentymentalny, szkocki

Adam Papke, Pejzaż sentymentalny, szkocki

 

Adam Papke, Mazowsze

Adam Papke, Mazowsze