Październik 2020 – ŻYCIE W UKRYCIU (Galeria Autorska proponuje) – odsłona 24

Jan Wach – poezja

Jan Wach, fot. Jan Kaja

Jan Wach, fot. Jan Kaja

Jan Wach ur. 1955r. Animator kultury. Od lat 80 – tych ubiegłego wieku, na emigracji wewnętrznej, rolnik. Od 1995 roku przez ponad 23 lata był wójtem Gminy Sicienko, północno-zachodniego sąsiada Bydgoszczy.  Zajmuje się poezją, prozą i eseistyką. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Nowaczkowie, gdzie prowadzi plantację drzew ozdobnych.  Zbiory wierszy: Mały opis (1977), Nekrologi poetyckie  (1980), an ach  (1980), Po sobie (1982), Miłość bierze się z gry światła (2005), Zawsze będą obiekty przykuwające uwagę (2007), Chodźmy na miasto (2009), Zobowiązania (2013), Jesion runął dokładnie jak chciałem  (2020) oraz Frrruu  - powieść – (2017). Jest również współautorem Przewodnika turystycznego (2005) oraz monografii Gmina Sicienko – miejsca i ludzie (2006).

 

On zawsze był wycofany

do przyjaciół poetów

Niby zawsze był na czas
i zazwyczaj w dobrej formie
po prostu przychodził w chwili gdy
co innego było w modzie
i zgoła odmienne były słowa – klucze

Wchodził do klasy gdy sprawdzanie obecności
przypominało apel poległych
narażał się więc na urąganie
- czego on tu szuka
u diabła

Na dworcach kolejowych pojawiał się zagubiony
jakby co chwile zmieniano rozkład jazdy
nie pracował nad żadną nową technologią
nie kreował nie testował nie zatwierdzał
ot żył i korzystał
z dostępnych udogodnień

Starannie dbał
aby we wszystkim co robił
przypominać jedynie siebie

 

Dekadencja głodu

do ks. Franciszka Kameckiego

W oczekiwaniu na kruszynę
trzydrzwiowy kredens jawi się jak ołtarz
ze środkową porcelanową szufladą
wysuwaną z dębu
do krojenia chleba

 

Międzysłowie

do Jacka Solińskiego

Zapisywanie stanu rzeczy i stanu świadomości lepiej uwolnić od przymusu
najwyższej istotności bo to okropnie dręczy piszącego
wręcz go paraliżuje

Nieskrepowane podejście do uprawiania poezji a także niczym szczególnym
nie uzasadniona ufność w posiadany talent potrafią znacznie więcej wykrzesać
czyli zapisać niepozwalających o sobie zapomnieć linijek

Dobrze gdy jeszcze mamy ochotę na śpiewność i malowniczość sonetu
gdy serce podbija a ucho uwodzi liryka
to co nieuchronne i tak się wydarzy
tren i epitafium w końcu porazi
i zepchnie na kraj istnienia

Śladowe ilości odkrytego sensu
odrobinę uchylone drzwi do poznania
zaświadczą o celowości trudu

 

Poszła za nim

do Kazimierza Drejasa -  wtrącenie do dialogu postaci

Ona biegała przez płotki skakała w dal i wzwyż
tańczyła podczas karnawałów na ulicach miast
organizatorów olimpijskich zmagań
On pocztą kwiatową słał wyrazy podziwu i przywiązania
malował świat abstrakcji iluzji domniemania
braku odpowiedzialności za nic
absolutnej odporności na upływ czasu

Była gotowa rzucić pracę w korporacji
zrezygnować z imponujących dochodów
oszołamiających przywilejów
zawrotnego tempa wyścigu szczurów
gdyby tylko od Niej tego zażądał w porę
w tę porę gdy przez ułamek sekundy
była na to gotowa

Wówczas poszłaby za Nim aż na koniec świata
w każdym kierunku i na każdą rubież
by cieszyć się jego wyrozumiałością
subtelną inteligencją
rzeźbą mięśni
ciepłem bursztynowych oczu

On na Jej oczach rzucał się
pod pędzący pociąg
z seledynowych skał w otchłań przepaści

Z wyciągniętym w górę prawym
już alabastrowym ramieniem topielca
bezskutecznie wzywał pomocy
na samym środku mazurskiego jeziora
by nagle wyłonić się z tłumu
na toruńskim deptaku
i z uporem maniaka przepytywać Ją
na okoliczność wierności

Zniósłby dla Niej wszystko
każdego dnia
każdej chwili wypatrywał sygnału
nie lękał się wstydu ani wyrzeczeń
był w stanie podjąć pracę drwala
żyć skromnie
akceptować wszystko cokolwiek
zapewniało jakąkolwiek obecność przy Niej

Oczywiście przerysowywał swą miłość
odsłaniał swój cień aż po łokcie
ukazując dłonie podrapane i szorstkie

Śpiewając przyciągał powietrze do siebie
i wybuchał ogniem rozświetlającym zbyt wiele
biegł na spotkanie z Nią
wniebowzięty jak litera V
i zgłodniały jak litera k

Ona powierzyła Mu bez namysłu
wszystkie swoje tajemnice
o dramatach dzieciństwa
o dominacji rodzeństwa
o braku zrozumienia wśród dorosłych
o fatalnych pomyłkach w lokowaniu pierwszych uczuć
o nietrafionych diagnozach lekarskich
o złych stosunkach z babcią
o frustracjach które udało się przezwyciężyć
- był to dość obszerny katalog

On wzdrygał się niekiedy tknięty wątpliwością
czy ma prawo wiedzieć o Niej aż tyle
potrafił być cierpliwy
zwykłe bzdury traktować jak materiał badawczy

Posiadł rzadką umiejętność wchodzenia pytaniem w kwestię
właśnie wówczas kiedy rozmowa mogłaby się urwać
i nie zbudować porozumienia

Dom w którym mieszkał nosił Jej imię
dała oddech książkom na półkach
zapach kwiatom na stole
i jeszcze parę rzeczy innych niezauważalnych
a jednak istotnych bo dzięki nim żył
- jak dom pustoszał podczas każdej Jej nieobecności

Obwinił Ją za niemoc
za przemoc za bezsilność
i przypisywał Jej zasługi za wszystko
co najlepsze
nie widząc żadnej w tym sprzeczności

 

*    *    *

(…) z przyjemnością biorę tomik do ręki z przyjemnością Pana czytam.

Pana życie jest – wydaje mi się – prawdziwym poematem, wiersze tym są lepsze, im więcej w nich zwyczajności (…)

Henryk Bereza

 

Jest to poezja skupionej uwagi, poezja bardzo osobista, wręcz intymna, uniwersalizująca przeżycie jednostkowe, indywidualne i codzienne, a zarazem ujawniająca niezwykłość, głębię i wieloznaczność faktów pozornie prozaicznych. (…) Jan Wach kreuje wyrazistą osobowość podmiotu – człowieka świadomego swych możliwości, ale i ograniczeń, boleśnie zranionego życiem, przeświadczonego o niedoskonałości i niespójności świata, ale też pojednanego ze światem, w nim właśnie poszukującego ukojenia.

Piotr Siemaszko

 

Istotą tych utworów jest ustawiczne poszukiwanie, sprawdzanie w zapisie poetyckim formuł wiersza, języka i mowy; wzajemnej przystawalności słów i znaczeń.

Krzysztof Soliński

 

(…) Ten świat skrzy kolorami, ale i tragicznymi historiami. Oczyszcza i wyzwala wyobraźnię wraz z wrażliwością, przywraca oddech. (…)Poeta zachowuje do końca niezależność własną i swojego świata.

Aniela Czyżyk

 

(…) w większości są zwięzłymi opowieściami, błyskotliwie puentowanymi. Niektóre przypominają ballady, zwłaszcza, że autor dba o rytm, nie stroni od rymu. Mówi – pisze śpiewnie, z szerokim oddechem, swobodnie. Jest dowcipny, bywa ironiczny. (…) Cenną wartością wierszy Jana Wacha jest ich komunikatywność, którą zawdzięczają klarownej konstrukcji, przejrzystości, prostocie.

Jerzy Rochowiak

 

(…) ten radosny i literacko mądry, ten uskrzydlony Jan Wach nie zapomniał o swoich korzeniach. Nadal zaskakuje chropowatą stylistycznie formą. (…) nadal pokazuje nam swój pazur…

Krzysztof Szymoniak

             

Doświadczenie poezji konkretnej owocuje dzisiaj pietyzmem w traktowaniu słowa. Namysł, klarowność wypowiedzi przedkłada poeta nad formalne wirtuozostwo dążąc do maksymalnej przezroczystości semantycznej.(…) Niektóre jego utwory, dzięki powtórzeniom wersów, użyciu rymów i rytmizacji, przypominają piosenki, zupełnie jakby poecie nie wystarczała dość nobliwa formuła tomiku wierszy…(…) Mamy tu do czynienia z poezją głęboko świadomą swojego miejsca – na mapie geograficznej, historycznej, językowej wreszcie.

Jarosław  Jakubowski

 

…oba wątki rozumienia i podejścia do sztuki – tradycyjny i nowoczesny – zdają się tworzyć symbiozę. Ten charakter kreacji twórczej, poszukującej nowej formy, jednak zbudowany na szacunku do przeszłości, określił na stałe artystyczne credo Jana Wacha.

Jacek Soliński

 

 

Kazimierz Drejas – obrazy

Kazimierz Drejas z małżonką, fot. Krzysztof Szymoniak

Kazimierz Drejas z małżonką, fot. Krzysztof Szymoniak

Kazimierz Drejasur. w 1937 w Bydgoszczy.Studiował w latach 1957 – 1961 na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu i ASP w Krakowie, w pracowniach prof. Jerzego Fedkowicza, prof. Emila Krchy i prof. Wacława Taranczewskiego. Członek ZPAP od 1965. Miał 36 wystawy indywidualne. Brał udział w 91 wystawach plastyki bydgoskiej i w 84 wystawach  ogólnopolskich i międzynarodowych, w tym w 14 Festiwalach Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie. Uczestniczył w 24 wystawach zagranicznych m.in. w wystawie 50 współczesnych malarzy polskich w Paryżu w 1975, w wystawie Polnische Kunstler Heute w Landau w 1983, w wystawie Realizm-Metafora-Geometria w Wiedniu w 1987. W 2005 roku nakładem Galerii Autorskiej J.Kaji i J.Solińskiego został wydany jej album monograficzny pt. „Dwoistość i jedność”. W grudniu 2018 roku zdobył II nagrodę na V Międzynarodowym Biennale Obrazu „Quadro-Art” Łódź 2018.

*     *     *

(…) We wczesnym okresie działalności (lata 60.) artysta poświęcił się abstrakcji organicznej. Zawarł w tej formule rozpoznawalne elementy rzeczywistości. Z czasem stylistyka tych kompozycji znalazła swoją kontynuację i swój ostateczny kształt w konstrukcjach pejzażowych, kontynuowanych do dzisiaj. Obok wiodącego nurtu postaciowego w twórczości Kazimierza Drejasa pejzaż stał się ważnym tematem. Dwunurtowość (umownie nazywając: nurt figuratywno-poetycki i nurt pejzażowo-abstrakcyjny) w malarskich poszukiwaniach może też kojarzyć się z dwubiegunową polaryzacją dokonującą się między treścią a formą. Rozpiętość tych poszukiwań określa przestrzeń intelektualnego potencjału malarza oraz dyscyplinę we własnym obszarze działań.  Drejas pozostając mocno osadzony w tradycji sztuki figuratywnej, czuje się malarzem czystej formy. Ten dwuwymiarowy sposób podejścia nie przeszkadza artyście w budowaniu jednorodnego przekazu. Wręcz przeciwnie, stanowi o zwartości kompozycyjnej poddanej ostrym rygorom stabilnej konstrukcji obrazu. Niezależnie od tego czy jest to pejzaż zbudowany z geometrycznych brył, martwa natura lub kompozycja figuratywna osadzona na tle form geometrycznych zarysowujących wnętrze – ukończony obraz jest zawsze przeanalizowany, to znaczy skonstruowany w każdym szczególe.  Zgeometryzowane tła kompozycji figuratywnych – pozbawione postaci – można by odebrać jako abstrakcję geometryczną. Okazuje się, że tło obrazu kształtuje całość kompozycji. Ten zabieg „rozwarstwienia” pozwala zbliżyć się do drugiego nurtu w twórczości artysty, do konstrukcji pejzażowych.  (…) Gra geometrycznych form organizuje w pejzażach przestrzeń ku syntezie. Myślenie samą formą pozwala artyście przeżywać pełną wolność poszukiwań. Natura Kazimierza Drejasa nie jest jednak jednorodna. Dwubiegunowość osobowości mieści w sobie ortodoksyjnego malarza formy i lirycznego poetę. Zdaje się, iż artysta niechętnie widzi się w tej roli, a jednak jego wrażliwość na subtelności stanu ludzkiego ducha pozwala go takim zobaczyć. (…) Rozwinięta narracja jest równocześnie poetycka i lakoniczna. Sygnalizuje w delikatny sposób treść refleksji czy medytacji. Przekaz malarza w warstwie literackiej jest bardzo powściągliwy i oszczędny, a jednocześnie pozostawia widzowi dużo swobody i samodzielności interpretacyjnej. Autor unika jakiegokolwiek przeładowania treści i formy – zdaje się milczeć zapraszając do rozwinięcia tematu. (…)

Jacek Soliński

*     *     *

Dyscyplina, miara, oszczędność środków wyrazu, to podstawowe jakości charakteryzujące malarstwo Kazimierza Drejasa. W tym też sensie, wyciągając wnioski z lekcji Cezanne’a, kontynuuje artysta tradycję klasyczną, choć jest to w tym przypadku klasycyzm przefiltrowany przez doświadczenie dwudziestowiecznych awangard, zwłaszcza kubizmu, formizmu i abstrakcji.  Mają rację krytycy, którzy dostrzegają w obrazach bydgoskiego artysty obecność reminiscencji malewiczowsko-mondrianowskich. Widać je zwłaszcza w organizacji płaszczyzn tła. Skrajnie uproszczone, zgeometryzowane, kubiczne, konstruowane wyrazistymi podziałami poziomów i pionów, wyznaczających pola znaczone czystą kolorystyką, dają poczucie harmonii, ładu, zrównoważonego rytmu i w tej postaci stanowią  scenerię dla figur pierwszego planu. Pojęcie scenerii czy wprost sceny wydaje się tu szczególnie adekwatne, bowiem każde malarskie przedstawienie jest zaaranżowane jako autonomiczna scena-przestrzeń, w której rozgrywa się indywidualny,  jakby niemy, wyciszony, pantomimiczny  dramat.  (…)

Piotr Siemaszko

 

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura XVI

Kazimierz Drejas, Martwa natura XVI

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura IV

Kazimierz Drejas, Martwa natura IV

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura VI

Kazimierz Drejas, Martwa natura VI

 

Kazimierz Drejas,  Martwa natura V

Kazimierz Drejas, Martwa natura V

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura II

Kazimierz Drejas, Martwa natura II

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura VII

Kazimierz Drejas, Martwa natura VII

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura XIV

Kazimierz Drejas, Martwa natura XIV

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura XV

Kazimierz Drejas, Martwa natura XV

 

Kazimierz Drejas, Martwa natura VIII

Kazimierz Drejas, Martwa natura VIII

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXV

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXV

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XX

Kazimierz Drejas, Wdzydze XX

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXI

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXI

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXIV

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXIV

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXII

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXII

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXV

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXV

 

Kazimierz Drejas,, Wdzydze XXVIII

Kazimierz Drejas,, Wdzydze XXVIII

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXVII

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXVII

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXII

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXII

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XV B

Kazimierz Drejas, Wdzydze XV B

 

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXIX

Kazimierz Drejas, Wdzydze XXIX