Czwartek, 12 marca 2015, godz. 18 - „Zapisane w bursztynie” spotkanie poetyckie z Kazimierzem Rinkiem z okazji 30-lecia pracy twórczej, z udziałem: Wojciecha Banacha, Krzysztofa Derdowskiego, Grzegorza Grzmota-Bilskiego, Jarosława Jakubowskiego, Zdzisława Prussa, Marka Kazimierza Siwca, Krzysztofa Szymoniaka i Wiesława Trzeciakowskiego. Wiersze Jubilata przeczyta Mieczysław Franaszek.

Kazimierz Rink
Kazimierz Rink
 

Kazimierz Rink, rocznik 1948, poeta, publicysta, recenzent, działacz kultury, dziennikarz radiowy (Radio Weekend Chojnice). Studiował filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Z zawodu; instruktor-specjalista d/s teatru. Od czasów młodości związany z amatorskim ruchem artystycznym, głównie w zakresie "żywego słowa", laureat ogólnopolskich konkursów recytatorskich. Założyciel i animator SCENY KLUBOWEJ (grupa teatralna, która zrealizowała  ponad 20 spektakli). Twórca "Czwartków Literackich" w tucholskiej kawiarni  "Basztowa" i współinicjator, scenarzysta i gospodarz sierpniowych CHOJNICKICH NOCY POETÓW (do tej pory impreza legitymuje się 20 edycjami). Od ponad 40 lat czynnie związany z Polską Federacją Dyskusyjnych Klubów Filmowych i jej czynny po dziś dzień prelegent. Jako dziennikarz debiutował w latach 70.tych recenzjami teatralnymi i filmowymi na łamach miesięcznika pracy twórczej RADAR, jako poeta na łamach regionalne- go kwartalnika TUCHOLANIN. Sekretarz redakcji BOROWIACKICH WIEŚCI, 

dwutygodnika samorządu terytorialnego ((lata 90.te) Juror i laureat ogólnopolskich konkursów poetyckich;  z powodzeniem prowadzi  ogólnopolskie warsztaty dla młodzieży piszącej. Jak dziennikarz radiowy zrealizował 133 audycje pn. Radiowa Poczta Literacka. Publikacje krytyczne na łamach "Życia Literackiego", "Sceny", "Tygodnika Kulturalnego", "Faktów Pomorza i Kujaw", "Akantu", "Naszego Klubu", BIK-u etc. Od października 2008 członek ZLP. Zasłużony Działacz Kultury. Dorobek literacki; książki ; TO ZNOWU JA (1987), NASZE MAŁE, WIECZNOŚCI" (1992), WIERSZE NIEKTÓRE (1994), OD ŚWITU DO NOCY (2004), ROZMOWA O WSCHODZIE SŁOŃCA (2008), Nagroda im..R.Milczewskiego-Bruno (Okolica Poetów, Poznań), CHŁOPIEC JEZIORNY (2O13), CIEŃ ANDROMEDY (2014), KOMU SŁOWO, A KOMU CISZĘ? POECI BORÓW TUCHOLSKICH, Almanach; współautorstwo; w przygotowaniu - wiosna 2015; tomik "111" (haiku).

 

* * *

"... u Kazimierza Rinka (...) i świat natury i kultury zapuszczają swoje korzenie w urokach borowiackiego pejzażu, z jego odwiecznym rytmem, mijaniem czasu i pór roku, ale ten krajobraz nie jest nigdy ani podróżą sentymentalną ani wygładzoną lirycznie makatką. Stoi za tym zawsze człowiek ze swoimi  udręczeniami, lękami, zachwytem, zamyśleniem i prawdą o sobie samym. Skoro trudno od tego uciec trzeba się z tym zmierzyć. Po to m.in. pisze się wiersze..."

Andrzej Baszkowski


"Dobra, solidna liryka, wyjątkowo wyrazista i skrząca się mnogością barw i odcieni w palecie, którą świadomie obiera i pozostaje jej wierna. Nie mam wątpliwości, że jeśli wiersze potrafią mną zawładnąć w lekturze, niemal z reguły kryje się za nimi ciekawy poeta, nietuzinkowy człowiek..."

Jerzy Danielewicz

 

"Niektórzy piszą wiersze od dzieciństwa do starości. Mnie zdarzyło się rzucić w ten świat w wieku uznawanym za dojrzały. Przemijanie, tęsknota, miłość, śmierć, nadzieja, wiara, samotność, ból, mądrość i rozterki zwątpienia wydają się odwiecznymi wyzwaniami tych, próbujących przełożyć je na intymne, osobiste wyznanie. Nie należę w tej mierze do odszczepieńców ani szlachetnych wyjątków. Tomasz Mann wyraził ten organiczny imperatyw pisania najprościej: "pisze się po to, by  rana  zawsze pozostawała otwarta". Nic ująć, niewiele dodać. Poezja jak żadna inna dziedzina sztuki, wymaga pokory i kontrolowanego sceptycyzmu. Bliska modlitwie nie wiedzieć kiedy tak naprawdę staje się rodzajem służby. Tę skromną służbę podjąłem, bo niewykluczone, że było mi to po prostu pisane. Co więcej, jak tylko potrafię i na miarę swoich własnych możliwości staram  się jej sprostać. Wymaga tego tak od artystów jak i ludzi cnota nazywana  w i e r n o ś c i ą..." Cóż, "bądź wierny, idź". Idę, jestem ciągle w drodze..."

Kazimierz Rink