Czwartek, 12.12.2019, godz. 18.00 – spotkanie poetyckie i promocja tomu wierszy Grzegorza Grzmot-Bilskiego pt. „Sprzedawca kawy”, czytanie tekstów – Roma Warmus.

Grzegorz J. Grzmot-Bilski, fot. Jacek Soliński

Grzegorz J. Grzmot-Bilski, fot. Jacek Soliński

Grzegorz J. Grzmot-Bilski

Ur. 1964 r. w Bydgoszczy, poeta i filozof. Doktorat z filozofii obronił w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie (1994). Przez wiele lat pracował jako adiunkt w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Autor książek poświęconych filozofii: Idea racjonalności w filozofii A. N. Whiteheada (1996), W poszukiwaniu syntezy. Między wiarą a rozumem (2004), Bierdiajew i problem wolności (2010). Opublikował także książki poetyckie: Z powrotem do życia (2003), Nim spłonę w świetle (2011), Przebóstwienie (2015), Sprzedawca Kawy (2019). Jego wiersze były publikowane m. in. w Akancie, Okolicy poetów i BIK-u. Współtwórca Czasopisma Filozoficznego Filo-Sofija, członek Polskiego Towarzystwa Filozoficznego oraz przewodniczący Komisji Filozofii Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego.

* *  *

Poezja Grzegorza J. Grzmot-Bilskiego jest niebywale ascetyczna. Poeta nie stosuje żadnych środków retorycznych, nie popisuje się słowotwórczą kreatywnością ani tym bardziej nie buduje zestawów piętrowych metafor; zdaje się raczej na sam rdzeń języka poetyckiego, czyli symboliczną siłę w nim tkwiącą, która przenosi autora i czytelnika w obszary trudne do nazwania, ale przecież realnie odczuwalne. W taki sposób wykorzystuje możliwości języka, by każdorazowo (w trakcie pisania oraz podczas lektury) doprowadzać do powstawania tak zwanej sytuacji poetyckiej. Oznacza to, że poszczególne wiersze dopiero jako formalna i semantyczna całość –  z n a c z ą. (…)Grzmot-Bilski tylko w ograniczonym stopniu ufa czystej wyobraźni, bardziej zdaje się na samą moc języka, rozumiejąc, że jest on niejako współautorem każdego poetyckiego tekstu. Bycie poetą oznacza przecież dysponowanie tajemniczym darem (nie sposób go wypracować; albo się go ma, albo nie ma). Ów dar sprowadza się do umiejętności takiego wyboru z systemu językowego, który sprawia, że słowa zestawione przez poetę w semantyczne całości, nagle nabierają niespodziewanych treści, odsłaniają nieznane dotąd możliwości ekspresji zawarte w języku. Utarło się w takim przypadku mówić o   z m y ś l e   p o e t y c k i m   albo   p o e t y c k i m   s t a n i e   u m y s ł u.

(…) Tym, co w tej poezji daje się natychmiast zauważyć jest jej więź z myśleniem filozoficznym. Wypada rzec: dziwne zbliżenie. Czyż filozofia Kanta albo Husserla potrzebuje poezji? W żadnym razie. Ale już Heraklit, Parmenides, Platon, a współcześnie Heidegger czy Derrida – o poezję wprost się dopominają, co oznacza, że poezja i filozofia wzajemnie się poszukują, są sobie w pewnych obszarach pokrewne.

(…)Poezja Grzmota-Bilskiego ponawia namnożone w przeszłości tak zwane pytania egzystencjalne. Są one fundamentalnie zakorzenione w ludzkiej świadomości i każdy człowiek musi się z nimi zmierzyć w ramach osobistego doświadczenia. Tym bardziej że odpowiedzi na owe pytania nigdy nie bywają wyczerpujące, domagają się natomiast dalszego namysłu i uwagi.

(…)Poezja Grzegorza J. Grzmot-Bilskiego, filozoficznie oraz poetycko wyrafinowana, wzrusza i daje do myślenia. Wymaga czytelniczego skupienia, umiejętności poruszania się pośród krajobrazów śródziemnomorskiej kultury. Przypomina, że  zbudowaliśmy oto wielobarwny gmach nauk humanistycznych i przyrodniczych,  wzbogacamy się wartościami, jakie niosły i nadal niosą zdobycze ludzkich cywilizacji, lecz musimy pamiętać, że jakaś część naszych egzystencjalnych doświadczeń nie podlega dyskursywnemu opisowi.

Cała sfera poezji na przykład opiera się na sugerowaniu. To, co proponuje poeta może mieć jakiś sens; ale kto sądzi, że rozgryzł jego poezję, bo ten sens uchwycił, myli się w tej samej mierze, co ten, kto mniema, że jej nie rozumie, bo tego sensu nie pojął. Słownikowe użycie słów służące przekazywaniu informacji jest z gruntu obce w stosunku do celu, do którego zmierza poeta.  Tworzy on krainę własnych znaczeń, w której słowo jest samo dla siebie celem i w której ”rzeczywiste rzeczy” są usprawiedliwione, jak sądził Mallarmé, tylko poetycko. Dlatego artystyczne widzenie świata pozostaje ważne, choć ani w przeszłości, ani współcześnie nie zyskało – poza wyjątkami – wielkiej popularności.

Lecz nie o popularność tutaj chodzi, ale o coś bardziej głębinowego, mianowicie o egzystencję wśród podstawowych wartości, otwierających na prawdę, dobro i piękno, wyczulonych na znaki chrześcijańskiego Objawienia, zwłaszcza na kenotyczny (od gr. κένωσις, kénōsis – ogołocenie) wymiar nauki Chrystusa. Bydgoski poeta wprowadza Czytelników na taką właśnie drogę. Czy zechcą na nią wejść? – to już tajemnica ich niezakłamanych serc.

ks. Jan Sochoń

 

okładka tomu wierszy Grzegorza J. Grzmota-Bilskiego "Sprzedawca kawy"

Okładka tomu wierszy Grzegorza J. Grzmota-Bilskiego „Sprzedawca kawy”