Czwartek, 15 października 2015, godz. 18 - otwarcie wystawy prac Henryka Wańka pt. „Rysunki kieszonkowe”

Henryk Waniek, fot. Jacek Soliński
Henryk Waniek, fot. Jacek Soliński
 

Henryk Waniek ur. w 1942 w Oświęcimiu. Artysta malarz, prozaik, eseista, krytyk sztuki, tłumacz, twórca cenionych dzieł malarskich, grafik, projektów scenograficznych. Do jego twórczości należą różne dziedziny: malarstwo, grafika, ilustracje do książek, plakaty, scenografia sceniczna. Brał udział w ponad 50. wystawach indywidualnych i zbiorowych, jego prace zdobyły wiele krajowych i międzynarodowych nagród, przebywał na stypendiach m.in. we Włoszech i Stanach Zjednoczonych. Działalność literacka Henryka Wańka, choć rozległa i wielogatunkowa, niezawodnie związane jest z penetrowaniem historycznych tajemnic i kulturowych fenomenów Śląska w jego najszerszych granicach, czyli od Oświęcimia do Zgorzelca – by posłużyć się cząstką tytułu jednej z jego książek. Jego utwory są wędrówkami po historii, filozofii, alchemii, hermetyce. Waniek - "homo  symbolicus" - jak określiła go profesor Magdalena Rabizo-Birek - poszukuje nieustannie zaszyfrowanych sensów, pyta, porównuje. Jego uczona proza pełna jest dygresji, wycieczek w przeszłość, delikatnej ironii, łagodnego szyderstwa.

Rysunki kieszonkowe

Mają na ogół format kieszeniowy, zależnie od formatu zaproszenia (na koncert, spotkanie autorskie, wykład, otwarcie wystawy, premierę sztuki lub filmu, imprezę promocyjną, uroczystośc rodzinną albo państwową – i tak dalej, i tak dalej) na odwrocie którego zostały sporządzone przeze mnie własnoręcznie, róznymi technikami, podczas rozmowy telefonicznej czy słuchania radia, a także w chwilach „pustej potoczności”. Każdy z nich mógłby być szkicem do dzieła większego formatu i bardziej złożonego warsztatu, gdyby tylko mieć czas na takie luksusy. Ale komu dzisiaj potrzebne są dzieła? Może tylko mnie samemu (jako miła sposobność obcowania ze sobą). Zatem każdy z nich mogę sobie trzymać w co najmniej kieszeni, zawsze rad jeśli zawitają do niej zręczne palce kieszonkowca. Niektóre są nabywane za psie pieniądze, aby zaraz pojawić się na aukcjach za potrójną, lub jeszcze wyższą cenę. Mogę więc powiedzieć, że mam kieszenie pełne rysunków. Niestety – tylko rysunków. Wolałbym banknoty.

Henryk Waniek

 

Henryk Waniek, Rysunki kieszonkowe I
Henryk Waniek, Rysunki kieszonkowe I

Henryk Waniek, Rysunki kieszonkowe II
Henryk Waniek, Rysunki kieszonkowe II

Henryk Waniek, Rysunki kieszonkowe III
Henryk Waniek, Rysunki kieszonkowe III