Czwartek, 27 sierpnia 2015, godz. 18 - otwarcie wystawy obrazów Kazimierza Drejasa pt.„Sytuacje”

Kazimierz Drejas, fot. Jacek Soliński
Kazimierz Drejas, fot. Jacek Soliński
 

Kazimierz Drejas, ur. 1937 w Bydgoszczy. Studia odbył w latach 1957-1961 na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu i ASP w Krakowie w pracowniach prof. Jerzego Fedkowicza, Emila Krchy i Wacława Taranczewskiego. Członek ZPAP od 1965. Jest autorem 29 wystaw indywidualnych. Uczestniczył w 89 wystawach plastyki bydgoskiej, 72 wystawach ogólnopolskich i międzynarodowych i w 24 wystawach zagranicznych. Jego prace znajdują się w zbiorach publicznych (70 obrazów) oraz prywatnych w kraju i zagranicą (230 obrazów). Otrzymał szereg nagród i wyróżnień, w tym Nagrodę Prezydenta Miasta Bydgoszczy w 2008 roku.

(...) Mistrzowskie opanowanie warsztatu pozwoliło artyście stworzyć własny malarski świat – jakby teatr, w którym pojawiają się na scenie wystylizowane postacie. Życie wewnętrzne autora zdaje się być rozpisane na role. Najpierw uwagę widza skupiała tylko jedna aktorka, by w kolejnej dekadzie wystąpić w towarzystwie swojego sobowtóra. W latach 80. Kazimierz Drejas stworzył swój charakterystyczny „dwupostaciowy monodram” z kobietą w roli medium.(...)

Z upływem czasu sensualistyczne podejście do życia stanie się dla malarza podstawą badania i rejestrowania rzeczywistości. (...) Umiejętne operowanie oświetleniem i wybranymi rekwizytami (o mocnym nasyconym kolorze) w monochromatycznym otoczeniu określiło sceniczny rodzaj skupienia. Oto widz ma możliwość uczestniczenia w różnych jednoaktowych scenach mówiących o melancholii, skupieniu i samotności.

(...) Malarz stał się narratorem stanów ducha. Wyraźnie określił swoją obecność jako introwertyk. (...) Psychologiczne napięcie zdominowało aurę obrazów. Dwoistość postaci stała się wiodącą cechą twórczych rozważań. Scena – w której ta sama kobieta, przedstawiona w dwóch ujęciach, spotyka się ze sobą – intryguje i budzi niepokój. Przestrzeń dzieląca dwie sylwetki tej samej osoby, określa jej duchowe wnętrze – niewidoczne, a jednak „zobrazowane” przez realną odległość i uchwyconą sytuację. Czytelnie zbudowane plany kompozycji, z oszczędne zarysowanym kolorem, akcentują wrażenie zwątpienia i rezygnacji. Równocześnie obecna w tej atmosferze zdaje się być silna wola trwania. Dwoistość portretu staje się wyrazem dwubiegunowości i duchowego konfliktu. Wszystko to dzieje się w jestestwie jednej osoby. Na scenie trwa wewnętrzny dialog – a może spór? Dwie siły przenikają się w poszukiwaniu równowagi. (...)

Kazimierz Drejas zgodnie ze swoimi założeniami określił „bezpieczny” dystans do sfery ponadrealnej i do wszystkiego, co niesprawdzalne. Pozostał malarzem – poetą, empirykiem, dla którego metaforę istnienia stanowi kobieta. Jej podwójny portret zdaje się być personifikacją tej tajemnicy, wobec której artysta jest tak wstrzemięźliwy i ostrożny.

Jacek Soliński

 

(…) Zainteresowanie człowiekiem ma u Drejasa przynajmniej dwa aspekty: jest to po pierwsze fascynacja ciałem, jako formą przestrzenną i jest to zainteresowanie bardzo chłodne, racjonalne, analityczne, skupiające się na wyzyskaniu wszelkich plastycznych możliwości, jakie zawarte są w kształcie, wielkości i proporcjach ludzkiej formy i sprowadzające się do ukazania jej w najróżniejszych ujęciach, najróżniejszych gestach w rozmaitych tonacjach barwnych i po drugie zainteresowanie człowiekiem jako nośnikiem treści emocjonalnych, sugerowanych zarówno wzajemnymi relacjami figur, ich kinetyką, gestami, ciepłą lub chłodną kolorystyką. Malarz bardzo często dubluje modelkę, przedstawia tę sama postać w dwóch różnych pozycjach, czasami odgradzając poszczególne ujęcia linią pionową lub poziomą, co przynosi dodatkowy efekt w postaci kontrastów, napięć, czasem swego rodzaju symetrii kształtów i kolorów. Te tak często kreowane przez artystę powtórzenia, powtórzenia twarzy, kolorów, układów rąk, mają tu znaczenie i formalne, i ideowe, są realizacją określonej strategii artystycznej, przywodzą na myśl zarówno tradycję renesansowego dwu czy trójportretu, koncepcję lustrzanych odbić, ujawniających symbolicznie alter-ego, mieszczą też w sobie refleksje na temat sobowtórowości i sprzeczności ludzkiej natury. Malowane przez Drejasa kobiety, mimo że posiadają bardzo konkretną, mocną fakturową substancjalność, zdają się istnieniami niezwykle kruchymi, subtelnymi, o wrażliwej kontemplatywno-melancholijnej osobowości, wyalienowanymi z rzeczywistości, zamkniętymi w swym wewnętrznym, skupionym, intymnym życiu, pogrążonymi w samotności i ciszy.

Piotr Siemaszko

Kazimierz Drejas, Na temat kobiet XXXV
Kazimierz Drejas, Na temat kobiet XXXV

Kazimierz Drejas, Naprzeciw siebie III, olej
Kazimierz Drejas, Naprzeciw siebie III, olej

Kazimierz Drejas, Zbliżenie III, olej
Kazimierz Drejas, Zbliżenie III, olej