Czwartek, 23 kwietnia 2015, godz. 18 - otwarcie wystawy obrazów Jana Kaji pt. „Kolejny dzień”

Jan Kaja, fot. Jacek Nowacki
Jan Kaja, fot. Jacek Nowacki
 

Jan Kaja ur. w 1957 r. w Bydgoszczy. Malarz, wydawca, fotograf. Od 1979 r. z Jackiem Solińskim prowadzi w Bydgoszczy Galerię Autorską i wydawnictwo. Na początku lat 80. realizował projekty konceptualne (plakaty – odezwy). Wspólnie z J. Solińskim opracował i wydał szereg albumów monograficznych poświęconym artystom plastykom. Jest autorem wielu wystaw indywidualnych (Bydgoszcz, Gdańsk, Sopot, Toruń, Warszawa, Łódź, Kraków, Lublin; zagranicą: Paryż, Rzym i Edynburg) . Jego obrazy oparte na relacji między twarzą i dłońmi stanowią swoisty jednoosobowy teatr. Malarz traktuje twórczość jako powrót do stanu spontaniczności, by dzięki niej odkrywać człowieka w całej jego prostocie wyrazu i jednocześnie duchowej głębi. Autor cykli malarskich: „Postacie nierealne”, „Bramy”, „Droga Krzyżowa”, „Rozmowy” ,„Dzień po dniu” i „Ludzie jak aniołowie”

* * *

(…) Piotr Siemaszko mówi o tym malarstwie, że jest ono: kontynuacją tradycji sztuki sakralnej i cennym wzbogaceniem współczesnej ikonografii chrześcijańskiej. (…) Jan Kaja jest dla mnie przede wszystkim malarzem Ewangelii. Do pewnego stopnia korzysta z dawnych wzorów i patronat wielkich mistrzów jest tu obecny, jednak wyobraźnia nie zamyka go w jednej konwencji.

Moim zdaniem jest to jedna z najtrudniejszych malarskich strategii, na jaką dzisiaj decyduje się człowiek uprawiający sztukę, bo z jednej strony nie może on w zasadzie wykroczyć w swojej twórczości poza utrwalone tradycją i teologiczną dogmatyką kanony, a z drugiej strony musi swoimi przedstawieniami nadążać za zmieniającym się obrazem świata, w którym malarski przekaz retoryczny – mimo wszystko, a może tym bardziej – nadal jest (powinien być) czytelnym i zrozumiałym dla przeciętnego odbiorcy komunikatem. Komunikatem o walorach przeżycia mistycznego (głęboko religijna treść), ale i źródłem metafizycznej refleksji na temat tegoż świata, w którym Artysta – jak należy się domyślać – staje po stronie wyraziście zdefiniowanego systemu wartości. Siła tych obrazów zasadza się zatem na fundamencie prostoty i jasności przekazu. Patrząc na nie można domniemywać, że w świecie duchowym Jana Kaji nie ma miejsca na tani, ogłupiający relatywizm, a jego sztuka nie potrzebuje dla zaistnienia i potwierdzenia swojej głębi bezwartościowych, popkulturowych fajerwerków, czy równie jałowych estetycznych prowokacji. (…)

Krzysztof Szymoniak

 

W swoim katalogu z 1988 r. Kaja pisał: „Ludzki los wydaje się być przesiąknięty tęsknotą za innym światem, nienaruszonym ingerencją człowieka”. Owa tęsknota zdaje się kierować zagubionych ku sferze Ducha. Wszelki niepokój emanujący z onirycznej nastrojowości obrazów i rysunków w konsekwencji ma prowadzić w rejony skupienia, by dokonać codziennego odkrycia, czym jesteśmy w swojej dualistycznej strukturze.

(…) Rola artysty jako współbrata i przewodnika to postawa, która zdaje się być dla Jana Kaji czymś wiodącym - istotnym i przekonywującym.

Jacek Soliński

 

(…) Chciałbym zwrócić uwagę na konsekwencję twórcy, który właściwie od początku swojej kariery artystycznej podąża szlakiem chrześcijańskich toposów. Mało w dzisiejszej sztuce takich przykładów, mało znaków nadziei. (…) W chrześcijaństwie bydgoszczanin odnalazł przestrzeń właściwą dla swoich twórczych poszukiwań, dla wyrażenia dramatu człowieka przełomu XX i XXI wieku, człowieka zmagającego się z naporem konsumpcjonizmu i indyferentyzmu moralnego, a jednocześnie – boleśnie odczuwającego głód i potrzebę transcendencji.

Jarosław Jakubowski

 

(…) Jan Kaja w cyklu obrazów zatytułowanym „Dzień po dniu” pochyla się nad codziennością w jej prostocie i zwyczajności, ale jednocześnie dostrzega w tym, co zwyczajne niezwykłość. Te obrazy to swoiste epifanie, bo i Bóg objawia się na co dzień poprzez to, co widzialne i zwykłe, proste, ale piękne jednocześnie. Jan Kaja posiadł rzadki dar odnajdywania i zapisywania śladów Boga w tej codziennej zwyczajności.

Maciej Kryżan

 

(…) Czasem zastanawiam się - kim są postacie z obrazów Jana Kaji ? Z pogranicza lub raczej przecięcia świata ludzi i przestrzeni boskiej? A może artysta przedstawia własny świat, w którym standardowe powyższe podziały nie mają zastosowania?

Wojciech Banach

 

(…) drzwi są uchylone, przez szparę wpada światło. Kobiety i dzieci trwają w oczekiwaniu na coś, zawsze będzie to sytuacja bardziej lub mniej wyrazistego otwarcia, nie zamknięcia czy też potrzasku. Dominuje tu symbolizm pomieszany z onirycznymi wizjami. Stąd kolorystyka niespokojna, tak jak we śnie. Przenikają się płaszczyzny, a postaci z tłem. (…)

Oniryczna symbolika obrazów, ale i także ich realizm skojarzony z tajemniczością figuratywnych przedstawień chronią przed oczywistością i nadają im sens uniwersalny.

Grzegorz Kalinowski

Jan Kaja, Przygotowywanie, akryl, 100x70cm, 2013
Jan Kaja, Przygotowywanie, akryl, 100x70cm, 2013

Jan Kaja, Przesiewanie, akryl
Jan Kaja, Przesiewanie, akryl

Jan Kaja, Zielony promień, akryl
Jan Kaja, Zielony promień, akryl

Jan Kaja, Smak owocu, akryl na płótnie 70x100cm, 2014
Jan Kaja, Smak owocu, akryl na płótnie 70x100cm, 2014