Czwartek, 25 czerwca 2015, godz. 18 - otwarcie wystawy obrazów Jacka Solinskiego pt.„Aniołowie przyjaciół – aneks”, do tekstów: Wojciecha Banacha, Włodzimierza Bykowskiego, Grzegorza Grzmota-Bilskiego, Jarosława Jakubowskiego, ks. Franciszka Kameckiego, Macieja Krzyżana, Krzysztofa Kuczkowskiego, Henryka Majcherka, Kazimierza Rinka, Jerzego Rochowiaka, Piotra Siemaszki, ks. Jana Sochonia, Krzysztofa Szymoniaka, Wiesława Trzeciakowskiego i Zofii Zarębianki; czytanie tekstów – Mieczysław Franaszek

Jacek Soliński ur. 1957r. w Bydgoszczy. Grafik, malarz, publicysta, wydawca. Od 1979 roku prowadzi, wspólnie z Janem Kają Galerię Autorską w Bydgoszczy oraz przypisane jej wydawnictwo. W latach 80. realizował projekty konceptualne i opublikował własnym sumptem, w technice linorytu, trzy książki unikatowe oraz pięć tomików prozy. Wspólnie z J. Kają opracował i wydał szereg albumów monograficznych poświęconym artystom plastykom. Autor kilkudziesięciu wystaw indywidualnych (Bydgoszcz, Gdańsk, Sopot, Toruń, Warszawa, Łódź, Kraków, Lublin; zagranicą: Paryż, Rzym, Edynburg) Od 1986r. realizuje w Galerii Autorskiej swoją coroczną urodzinową wystawę linorytów. Wydał kilkanaście własnych publikacji, w których łączy grafikę z epigramami, modlitwami, poezją i prozą. Zrealizował wiele cykli linorytów oraz cykl malarski 366 aniołów zatytułowany „Opiekunowie czasu”.

 

Mosty dla wyobraźni

Każdy człowiek ma swojego anioła
i każdy może rozmawiać z aniołami.

Jan XXIII

 

Zdarza się czasem, że w pozazmysłowy sposób odczuwamy obecność aniołów. Czy takie spotkania są wiarygodne? Przyjmujemy różne parametry w rozpoznawaniu przestrzeni duchowej, każdy bada tę rzeczywistość według własnej miary wrażliwości i doświadczeń. Tradycja chrześcijańska, zgodnie z biblijnym przekazem, precyzyjnie określa kierunek tych subiektywnych intuicji. Wszelkie próby uobecnienia duchów czystych stanowią szczególny przekaz – niejako list Opatrzności. Dwadzieścia lat temu, zainspirowany tym porównaniem, poczułem się tak, jakbym był samozwańczym listonoszem przypominającym o innej rzeczywistości. Rozpocząłem malowanie duchowych opiekunów w przekonaniu, że ta osobliwa misja może mieć pozytywne reminiscencje. Po latach mój cykl obrazów „Opiekunowie czasu” stał się podobny do wielkiej pocztowej skrzynki wypełnionej 366 listami w postaci konterfektów anielskich. Każdy portret przypisany jednemu dniowi roku ma – dzięki dedykacji – swojego adresata. Od drugiej połowy lat 90. ubiegłego wieku, czyli od początku tych malarsko-duchowych rozpoznań „wysyłałem” w delegację wizerunki aniołów, jako życzliwe listy do różnych osób. Malując poczet niebieskich posłańców „spisałem” jednocześnie historię swoich przyjaźni. Ta strategia uniesień zarysowała duchową przestrzeń, w której spotykałem i spotykam ważnych dla mnie ludzi. Inspiracje bywają nieprzewidywalne, są jak olśnienia, nagłe i oszałamiające. Takie bywały często moje kontakty z bliskimi mi osobami. Często to one wyzwalały potrzebę „sportretowania” konkretnego anioła opiekuna. W tych konterfektach zawarte zostały doświadczenia, które pomagały mi wnikliwiej przyglądać się symbiozie równoległych rzeczywistości: widzialnej i niewidzialnej. Wizerunki aniołów stały się moimi znakami zawierzenia i sygnałami łączności dwóch światów. Przez dwie dekady uprawiałem prywatną, malarską angelologię ufny, że te osobliwe obrazy mogą być użyteczne, jako mosty dla wyobraźni.

Twórczość i teologia pomagają zbliżać się do tego, co niewyrażalne. Obie te sfery z kolei zbliżają ku transcendencji. Z pokorą wpatrywałem się więc w tę przestrzeń. Starałem się być sumiennym czeladnikiem, który w otwartości i prostocie poszukuje głębi. W tej wędrówce towarzyszyło mi przekonanie, że każdy, kto pragnie zbliżać się do świata duchowego potrzebuje wizualnego bodźca, jakiejś sugestii, czy „śladu” wskazującego kierunek. Ufny, że te działania mają sens budowałem swoje „przejścia” do innej rzeczywistości. Wizerunki duchów utkane ze świata materii określiłem, jako dobroczynne impulsy służące refleksji, czyli przenikaniu od widzenia ku odczuwaniu. Dlatego obrazy przedstawiające posłańców niebieskich nazwałem otwartymi listami, których przesłanie było jednoznaczne – poruszyć duchową wrażliwość, obudzić wyobraźnię, zaprosić do wejrzenia „dalej”. Z upływem lat rozwijałem swój cykl „Opiekunowie czasu”. Powstawały kolejne wystawy i podcykle wypełniające wszystkie dni kalendarzowego roku: Aniołowie wybranych dni roku (1998), Aniołowie ukojenia (2005), Aniołowie poetów (2009), Aniołowie filozofów (2010), Aniołowie podróżników (2011), Aniołowie domu (2012), Aniołowie powszednich dni (2012), Aniołowie teologów (2013), i Aniołowie ostatnich dni (2014). Wieńczący całość cyklu zestaw Aniołowie przyjaciół (2015) jest swoistym aneksem uzupełniającym moje duchowo- plastyczne przemyślenia i dedykacje. Łącząc anielskie wizerunki z tekstami przyjaciół żywię nadzieję, że ten szczególny rodzaj symetrii słów i obrazu pobudzi utajoną wrażliwość. Może na dłużej ocaleją powidoki ich szlachetnej obecności?

Jacek Soliński, 2015

Jacek Soliński, Anioł 141 dnia, akryl, płótno, 2014
Jacek Soliński, Anioł 141 dnia, akryl, płótno, 2014

Jacek Soliński, Anioł 165 dnia, tech. miesz., 2003
Jacek Soliński, Anioł 165 dnia, tech. miesz., 2003

Jacek Soliński, Anioł 235 dnia
Jacek Soliński, Anioł 235 dnia

Jacek Soliński, Anioł 254 dnia, tech. miesz.
Jacek Soliński, Anioł 254 dnia, tech. miesz.

Jacek Soliński, Anioł 305 dnia, akryl, 2015
Jacek Soliński, Anioł 305 dnia, akryl, 2015

Jacek Soliński, Anioł 317 dnia, akryl, 2015
Jacek Soliński, Anioł 317 dnia, akryl, 2015