Wtorek, 26 lipca 2016, godz. 18, Dworek Sierakowskich, Sopot, ul. Czyżewskiego 12 - „Asocjacja czyli trzy razy tak” - otwarcie wystawy obrazów i grafik Jana Kaji, Wojciecha Nadratowskiego i Jacka Solińskiego

Wojciech Nadratowski, ur. 1957 w Wąbrzeźnie. Malarz i rysownik, zajmuje się także grafiką wydawniczą, ma na swoim koncie pokaźną liczbę opracowań graficznych przygotowanych do literatury pięknej i  poezji (Wydawnictwa Pomorze). W latach 80. XX w. współpracował z Ilustrowanym Kurierem Polskim. Od 1979 r. związany jest z Galerią Autorską Jana Kaji i Jacka Solińskiego w Bydgoszczy. W latach 1980-1984 zajmował się działaniami konceptualnymi pod auspicjami (założonego przez siebie) Biura Strat Bezpowrotnych. Jest autorem kilkunastu indywidualnych wystaw malarstwa. Uprawia głównie pejzaż oscylujący między poetyckim realizmem, abstrakcją a surrealizmem. O swojej twórczości mówi: „Jest to próba subiektywnej rekonstrukcji i przemiany zewnętrznych wartości w kompozycję ułożoną według własnej logiki i wrażliwości”.

 

(…) W malarstwie Wojciecha Nadratowskiego kolejność rzeczy ważnych i tych z pozoru błahych często bywa zmieniana. Osobliwy porządek przenikających się struktur materii, przedmiotów i przestrzeni tworzy środowisko na pozór bliskie, dobrze „znane”. Jednocześnie obrazy te prowokują do postawienia sobie pytania: dlaczego tu jest tak, skoro przyzwyczailiśmy się, że w rzeczywistości może być zupełnie inaczej? Wizyjne „rebusy” zestawione z elementów rozpoznawalnych nie są tutaj tworzone po to, by znaleźć rozwiązanie, ale po to, by badać, kojarzyć i odkrywać (…).

Jacek Soliński

(…) Obrazy Wojciecha Nadratowskiego są gestem artystycznej odwagi, a nawet – tak to trzeba ująć – bezczelności. Twórca dokonuje próby wykreowania całości własnego świata, od oceanicznych głębin aż po wyżyny ludzkich blokowisk i wyżej, po ciemniejący błękit nieboskłonu. Można by z tych obrazów wznieść swoisty ołtarz światu albo mówiąc inaczej - światołtarz. Dlaczego ołtarz? Ponieważ przepełnia te dzieła afirmacja życia, pomimo a może właśnie z powodu życia tego ulotności.

Jarosław Jakubowski

Przedstawiam moją wersję pejzażu w pewnym sensie jako symetryczną w stosunku do tego prawdziwego i doskonałego. Jest to próba subiektywnej rekonstrukcji i przemiany zewnętrznych wartości w kompozycję ułożoną według własnej logiki i wrażliwości.

Wojciech Nadratowski

***

Jan Kaja ur. w 1957 r. w Bydgoszczy. Malarz, wydawca, fotograf. Od 1979 r. z Jackiem Solińskim prowadzi w Bydgoszczy Galerię Autorską  i wydawnictwo. Wspólnie z J. Solińskim opracował i wydał szereg albumów monograficznych poświęconym artystom plastykom. Jest autorem wielu wystaw indywidualnych (Bydgoszcz, Gdańsk, Sopot, Toruń, Warszawa, Łódź, Kraków, Lublin; zagranicą: Paryż, Rzym i Edynburg) . Jego obrazy oparte na relacji między twarzą i dłońmi stanowią swoisty jednoosobowy teatr. Malarz traktuje twórczość  jako powrót do stanu spontaniczności, by dzięki niej odkrywać człowieka w całej jego prostocie wyrazu i jednocześnie duchowej głębi. Autor cykli malarskich: „Postacie nierealne”, „Bramy”, „Droga Krzyżowa”, „Rozmowy” ,„Dzień po dniu”  i „Ludzie jak aniołowie”.

Człowiek jest tu przedstawiony w całym swoim cielesnym pięknie i sile, ale jednocześnie z pewnym piętnem dramatyzmu sygnalizowanym zarówno gestyką, jak i usytuowaniem w przestrzeni zamkniętej, klaustrofobicznej, opresyjnej. Jan pokazuje człowieka jako istotę pełną godności, czynną, podejmującą trud współżycia ze światem. Jest w tych postaciach pewna pierwotna czystość i prostota, coś, co łączy je zdecydowanie bardziej z surową prawdą natury niż z iluzorycznym urokiem cywilizacji. (…)

Piotr Siemaszko

(…) Chciałbym zwrócić uwagę na konsekwencję twórcy, który właściwie od początku swojej kariery artystycznej podąża szlakiem chrześcijańskich toposów. Mało w dzisiejszej sztuce takich przykładów, mało znaków nadziei. (…) W chrześcijaństwie bydgoszczanin odnalazł przestrzeń właściwą dla swoich twórczych poszukiwań, dla wyrażenia dramatu człowieka przełomu XX i XXI wieku, człowieka zmagającego się z naporem konsumpcjonizmu i indyferentyzmu moralnego, a jednocześnie – boleśnie odczuwającego głód i potrzebę transcendencji.

Jarosław Jakubowski

(…) Artysta – jak należy się domyślać – staje po stronie wyraziście zdefiniowanego systemu wartości. Siła tych obrazów zasadza się zatem na fundamencie prostoty i jasności przekazu. Patrząc na nie można domniemywać, że w świecie duchowym Jana Kaji nie ma miejsca na tani, ogłupiający relatywizm, a jego sztuka nie potrzebuje dla zaistnienia i potwierdzenia swojej głębi bezwartościowych, popkulturowych fajerwerków, czy równie jałowych estetycznych prowokacji. (…)

Krzysztof Szymoniak

***

Jacek Soliński ur. w 1957 w Bydgoszczy. Zajmuje się grafiką warsztatową (głównie linorytem), malarstwem, fotografią, publicystyką artystyczną oraz działalnością wydawniczą. Od 1979 prowadzi z Janem Kają Galerię Autorską w Bydgoszczy, wspólnie opracowali i wydali szereg albumów monograficznych poświęconym artystom plastykom. Jest autorem wielu wystaw indywidualnych (Bydgoszcz, Gdańsk, Sopot, Toruń, Warszawa, Łódź, Kraków, Lublin; zagranicą: Paryż, Rzym i Edynburg)  Autor kilkunastu cykli grafik, cyklu malarskiego - 366 aniołów. Od 1986r. realizuje w Galerii Autorskiej swoją coroczną urodzinową wystawę linorytów. Wydał kilkanaście własnych publikacji, w których łączy grafikę z epigramami, modlitwami, poezją i prozą.

(…) Problematyka drogi, przekraczania "granic" (rzeczywistości, wyobraźni, percepcji?), a wcześniej jeszcze - znalezienia punktu granicznego, stała się przedmiotem wielu prac J. Solińskiego. "Nieustanne przekraczanie", zdaje się oddawać powtarzalność aktów przekraczania, nieustępliwość podejmowania wędrówki, pogodzenie się z rolą wiecznego (póki życia) wędrowca. W jednym ze swych artykułów, wspomina J. Soliński o długim, wyciągniętym w czasie, mozolnym przechodzeniu od "człowieka zewnętrznego" do "człowieka wewnętrznego".(...)

Krzysztof Kuczkowski

(…) Z uwagi na swą ideową i artystyczną specyfikę, twórczość Jacka Solińskiego doskonale reprezentuje krąg współczesnej kultury mistycznej; jest zapisem tego szczególnego doświadczenia, jakim jest przenikanie ducha w materię, tego co ponadzmysłowe w rzeczywistość empiryczną, jest w tym sensie również wyznaniem wiary, wyrazem tęsknoty do świata oczyszczonego z ułomności profanum i rozświetlonego Bożą obecnością.

Piotr Siemaszko

(....) Jacek jest poetą. To znaczy rozumie co to poezja. Poezja to umiejętność skrótu, który ujmuje naraz różne rzeczywistości. Tę doczesną, obramowaną grubymi konturami krzeseł, stołów, ubrań, narzędzi. I tę drugą, a raczej – Drugą – rzeczywistość dostępną jedynie poprzez metaforę. Metaphero – to stare greckie słowo znaczy tyle co „przenoszę”, „przykładam”. Przenoszę znaki widzialne i przykładam je do rzeczywistości niewidzialnej. Z każdego z linorytów Jacka można by wysnuć opowieść, każdy z nich JEST opowieścią.

Jarosław Jakubowski

Wojciech Nadratowski, Literat, akryl na płótnie, 60x40cm, 2008
Wojciech Nadratowski, Literat, akryl na płótnie, 60x40cm, 2008

Wojciech Nadratowski, Miasto, akryl na płótnie, 60x50cm, 2008
Wojciech Nadratowski, Miasto, akryl na płótnie, 60x50cm, 2008

Jan Kaja, Policzeni, akryl na płótnie, 100x70cm
Jan Kaja, Policzeni, akryl na płótnie, 100x70cm

Jan Kaja, Przed chwilą, akryl na płótnie, 100x70cm
Jan Kaja, Przed chwilą, akryl na płótnie, 100x70cm

Jacek Soliński, Anioł 141 dnia, akryl, płotno, 2014
Jacek Soliński, Anioł 141 dnia, akryl, płotno, 2014

Jacek Soliński, Zwiewność, linoryt, 2014
Jacek Soliński, Zwiewność, linoryt, 2014